GPT-6 Astra, czyli sztuczna inteligencja, która się instaluje i umie jeździć. A pracownicy firm od AI coraz bardziej przerażeni

Nowy mechanizm OpenAI GPT-6 Astra dostępny jest od zaledwie sześciu dni (3 września). Pewien naukowiec postanowił sprawdzić, czy wielozadaniowy system sztucznej inteligencji, który nigdy nie był szkolony do prowadzenia pojazdów, poradzi sobie z tym lepiej niż ryba. Okazało się, że w symulacji idzie mu zaskakująco dobrze, po prostu analizuje kolejne obrazy, wyznacza sobie kroki do wykonania i je realizuje. Bez kolizji z potencjalnymi przeszkodami.
Astra AI, system coraz bardziej do wszystkiego
Spis treści
Astra AI, system coraz bardziej do wszystkiego
Pracownicy startupów AI zaczynają bać się AI
Do niedawna prowadzenie pojazdów było zarezerwowane dla ludzi, ryb oraz mocno przeszkolonej sztucznej inteligencji (patrz: FSD). To, co białkowe mózgi potrafią „same z siebie” dzięki milionom lat ewolucji i dziesiątkom tysięcy lat życia w określonym środowisku, sztuczna inteligencja musiała wypracować w pocie radiatora na superkomputerowych zapleczach. Nawet najlepszym jeszcze się nie udało, Waymo i Zoox są ograniczone do zamkniętego zbioru lokalizacji, Tesla też nie spieszy się z rozszerzaniem działalności usługi Robotaxi.

Rybka prowadząca akwarium
Jednak nowy system Astra od OpenAI chyba dogonił rybki. Sztuczna inteligencja dostała za zadanie przeprowadzenie pojazdu po wygenerowanym środowisku, ułożyła sobie szereg kroków i stopniowo je realizowała. Astra analizowała obraz z kamery i wyznaczała bezkolizyjną ścieżkę do następnego punktu [na liście], a dodatkowy kontroler zamieniał tę intencję na ruchy kierownicy, przyspieszenie lub hamowanie. AI miała dostęp do parametrów (telemetrii) pojazdu, ale nie znała współrzędnych na mapie ani wyników oceny jej umiejętności.
looks like astra can also drive you around!
made a custom env with carla sim and a number of obstacles, with astra used as a high level planner, and seems to nail pretty much every situation.
more details in the thread pic.twitter.com/rRWdd4zwPr
— ludocomito (@ludocomito) September 8, 2026
Wspomniany dodatkowy kontroler sprawdzał i korygował ułożenie kierownicy co 0,05 sekundy, co byłoby wystarczające nawet przy normalnej eksploatacji (1,67 metra przy 120 km/h). Inny z identyczną częstotliwością (20 Hz) przyspieszał lub hamował. Nie było żadnego dodatkowego systemu „utrzymania na pasie ruchu”. Powyższa symulacja wymuszała użycie bardziej zaawansowanego, droższego obliczeniowo modelu. Do samego slalomu między słupkami wystarczający był tańszy obliczeniowo i prostszy model Astra AI.

Słowem: ogólny model, który w przeciwieństwie do FSD Tesli, nigdy nie był szkolony do prowadzenia samochodów, po prostu dostał określone zadanie i je zrealizował. Pozostaje tylko pytanie o jego zapotrzebowanie obliczeniowe, gdyby musiał zostać spakowany do skrzynki w kokpicie. Gdyby wystarczyło mu do 1 kW mocy, już dziś mógłby zacząć prowadzić auta.
Pracownicy startupów AI zaczynają bać się AI
Na Iksie tymczasem Jacob Coxon, 27-letni matematyk, ogłosił, że odchodzi z Anthropic, startupu odpowiedzialnego za Claude. Wcześniej pracował dla OpenAI (ChatGPT, Astra). Jego zdaniem firmy prześcigają się w doskonaleniu swoich produktów, tymczasem ich pracownicy zupełnie prywatnie oceniają, że sztuczna inteligencja może zabić ludzkość do końca dekady (źródło). Po jego wyznaniu inni zaczęli oceniać, że istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że AI w jakiś sposób zaszkodzi ludzkości w ciągu dziesięciu lat.
Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 6 głosów Średnia: 4]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: