← Natrag na novosti
Regulativa

Czyli te oślepiające światła w Teslach to nie do końca bajki? Amerykańska NHTSA domaga się poprawek

Czyli te oślepiające światła w Teslach to nie do końca bajki? Amerykańska NHTSA domaga się poprawek

Amerykańska Narodowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) odrzuciła wniosek Tesli dotyczący mocy reflektorów w Teslach Model 3 i Model Y z roczników modelowych 2017-2023. Producent wykrył problem w marcu 2024 roku i wtedy też złożył odpowiednie dokumenty. Administracja wydała decyzję odmowną, firma musi ogłosić „akcję przywoławczą”, czyli stworzyć odpowiednią poprawkę software’ową obniżającą moc reflektorów, po czym rozesłać ją do pojazdów.

Zbyt mocne reflektory w Teslach Model 3/Y (przed faceliftingiem)

Zacznijmy od ważnego zastrzeżenia: oficjalny dokument (źródło) mówi o samochodach produkowanych od końca października 2017 roku do końca grudnia 2023 roku i oferowanych na terenie Stanów Zjednoczonych. Te auta wytwarzane w zakładzie w Fremont (Kalifornia, Stany Zjednoczone) trafiały przez pewien czas do Europy, jednak bardzo szybko zostały zastąpione egzemplarzami wyjeżdżającymi z Giga Shanghai (Chiny), następnie z Giga Berlin (Niemcy; tylko Model Y). Nie jest jasne, czy we wszystkich montowano reflektory od tego samego dostawcy, niemieckiego Marelli Automotive Lighting – choć nie da się tego wykluczyć.

Tesla Model 3, Tesla Model Y i Tesla Model X z okolic 2020 roku

Problemem okazała się światłość (potocznie: moc) świateł mijania. W kluczowym przedziale kątów może ona wynosić maksymalnie 125 kandeli, by nie olśniewać innych uczestników ruchu drogowego. W Teslach z tego okresu tymczasem jest to nawet 230,1 kandeli, przy czym dla reflektora po prawej stronie (patrząc od strony kierowcy) przedział wynosi 136,2-230,1 kandeli, dla reflektora po lewej stronie jest to 117,5-160,3 kandeli. Jak informuje producent, w niezależnym badaniu Transport Canada maksimum zmierzone dla lewego reflektora to 171,27 kandeli.

Cytowane przedziały pochodzą od Marelli Automotive Lighting, które sprawdziło 25 sztuk reflektorów. Tesla przeprowadziła własne badania i stwierdziła, że przekroczenie norm „nie ma znaczenia dla bezpieczeństwa”, ponieważ dochodzi do niego poza jezdnią, poza polem widzenia kierowcy i innych użytkowników dróg zarówno w poziomie, jak też w pionie. Nie ma zatem ryzyka, konkluduje producent, oślepienia otaczających pojazdów czy kierowcy, przy czym cytująca badania producenta NHTSA ujawnia przy okazji, że chodzi o obszar 30 stopni do wewnątrz i 20 procent w górę dla obu reflektorów.

Mimo tego organizacja odrzuciła wniosek producenta wskazując, że nie przeprowadził on żadnych badań na drogach z zakrętami czy w niekorzystnych warunkach drogowych, gdy duża część strumienia świetlnego może wracać do kierowcy (np. mgła). Tesla ma ogłosić akcję serwisową i rozwiązać problem.

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 2 głosów Średnia: 5]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: