CENY: Skoda Peaq, największy elektryk Skody, od 204 900 zł dla 63 (59) kWh i od 242 100 zł dla 91 (86) kWh. Jako D-SUV – tak se

Wiemy już, jaka jest cena Skody Peaq, crossovera segmentu D-SUV, który teoretycznie może mieć nawet 7 miejsc w kabinie. Otóż Skoda Peaq 60, wariant z baterią o pojemności 63 (59) kWh i zasięgiem 389-458 jednostek WLTP kosztuje od 204 900 złotych, podczas gdy Skoda Peaq 90, wersja z maksymalną dostępną pojemnością baterii 91 (86) kWh i zasięgiem 526-645 jednostek WLTP oferowana jest od 242 100 złotych. To dobre ceny na tle Peugeota E-5008, tylko że samochód… niezupełnie jest jego konkurencją. To raczej Skoda Enyaq z jeszcze większym bagażnikiem.
Nowa Skoda Peaq. Duża, chociaż ciągle za mała
Zacznijmy od ważnego zastrzeżenia: jeśli ktoś myśli o Skodzie Peaq jako o samochodzie dla rodziny 2+3+, powinien obejrzeć recenzję Bjorna Nylanda. Chociaż auto ma 4,87 metra długości, nie nadaje się do przewożenia większych grup osób, wygoda kończy się na rodzinie 2+2. Trzeci rząd siedzeń jest mniej funkcjonalny niż w Mercedesie EQB: Mercedes postawił na maksymalną funkcjonalność kosztem bagażnika i z tyłu ktoś się zmieści, tymczasem Skoda chyba wolała trzymać się tradycyjnego podejścia, że „Skoda = duży bagażnik”. Efektem jest trzeci rząd siedzeń, który pełni funkcje raczej ozdobne:


Skoda Peaq w kolorze szlamu ze Skory nie prezentuje się najlepiej. Ale może być to kwestia ujęcia, które zniekształca proporcje
Na Skodę Peaq należy więc patrzeć jak na VW ID. Buzza, tyle że w modnym nadwoziu typu SUV. Ojciec rodziny 2+2 znajdzie w niej odpowiednik VW ID.4, tyle że z jeszcze większym bagażnikiem niż Enyaq (935 litrów!), ciekawszymi wizualnie liniami i nadal dobrym zasięgiem, z kolei osoba samotna zauważy, że po złożeniu oparć siedzeń w drugim rzędzie zmieści w kabinie rower. Ale nie da się wykluczyć, że zanim dojdzie do tego wniosku, uzna, że więcej frajdy sprawi jej nowy VW ID.3 GTI 😉


Standardowa Skoda Peaq 60 Selection, która kosztuje od 204 900 złotych, posiada baterię o pojemności 63 (59) kWh, która ładuje się od 10 do 80 procent w 27 minut. Wersja w bazowej cenie jest niebieska i grafik mocno się napracował, żeby potencjalny nabywca uznał, że woli dopłacić do ładniejszego lakieru (ilustracja poniżej). Na tylnej osi dostajemy silnik APP350, udoskonaloną wersję APP310 o mocy 150 kW/204 KM i momencie obrotowym 350 Nm, który trochę lepiej radzi sobie z dużą bryłą i masą elektrycznej Skody niż APP310.

Maksymalny zasięg 458 jednostek WLTP dotyczy 19-calowych felg i całkowitego braku dodatków. Dopłaca się za sporo, od kamer 360 stopni, przez matrycowe reflektory, aż do ładowarek indukcyjnych dla telefonów. Ale uwaga: w standardzie dostajemy na przykład trzystrefową klimatyzację, trzy isofiksy (1 przód + 2 tył), czujniki parkowania przód-tył, nawigację z wyznaczaniem postojów na ładowanie, kamerę cofania, 13,6-calowy ekran centralny czy podgrzewane fotele przednie.

A jeżeli interesuje nas maksymalny zasięg, zawsze możemy wybrać Skodę Peaq 90 z baterią 91 (86) kWh i oszczędniejszym (i mocniejszym) silnikiem APP550 na tylnej osi. Niestety, wybór mocniejszej konfiguracji nie zmienia żadnych elementów wyposażenia, możemy się jedynie cieszyć krótszym czasem ładowania od 10 do 80 procent, który wynosi 24 minuty. Za magnetyczne ładowarki indukcyjne, rozkładane („zero gravity”) fotele przednie z masażami, trzeci rząd siedzeń, zawieszenie z amortyzatorami o zmiennej sile tłumienia, pompę ciepła, podgrzewane tylne fotele i przednią szybę itd., itd. dopłacimy po kilka tysięcy złotych za każdy z pakietów.

Nota od redakcji Elektrowozu: Czytelnicy skarżą nam się, że amortyzatory o zmiennej sile tłumienia to zły wybór, bo „tłuką” i „aktualizacje oprogramowania nie pomagają”. Zaznaczmy wszak, że dotyczy do Skody Enyaq. Inna sprawa, że maksymalnie doposażona Skoda Epiq w edycji First Edition kosztuje 182 350 złotych, a jest samochodem o dwa segmenty mniejszym, słabszym, gorzej wykończonym i oferującym niższy zasięg (źródło).
Skoda Peaq 90x w maksymalnie doposażonej wersji na zdjęciach prasowych (c) Skoda
Skoda Peaq, kabina. Pudełko z jedzeniem z przytroczonymi pałeczkami to coś, co na pewno skusi Europejczyka 😉
Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: