BYD poskarżył się na testera, który sprawdzał temperaturę baterii Blade II. Teraz ściga go oficjalny urząd

Należący do Jamesa Ma portal CaiShenRoad przeprowadził w maju testy baterii BYD Blade II w samochodzie BYD Fangchengbao Ti3 i sprawdził, że podczas ładowania ogniwa rozgrzewają się do 76,4 czy nawet 78,5 stopnia Celsjusza, podczas gdy systemy samochodu za każdym razem raportowały okolice 71 stopni Celsjusza. BYD-owi te eksperymenty się nie spodobały i teraz Chińczyk ma problemy. Chińska Administracja ds. Cyberprzestrzeni (CPAC) toczy w jego sprawie postępowanie ws. „fałszywych ocen produktów, które mają wpływ na reputację przedsiębiorstwa”.
BYD kontra testerzy
W Polsce czy, szerzej, Europie dziennikarze cieszą się sporym zaufaniem społecznym a media – pewną estymą. Sądowa walka z nimi uznawana jest za przejaw przesadniej wrażliwości, co bywa zresztą nadużywane, szczególnie przez influenzerów i patostreamerów. W Chinach przedsiębiorstwa nie boją się skarżyć regulatorowi czy policji na działania, które godzą w ich dobre imię. Tak właśnie było w tym przypadku: BYD-owi nie spodobały się eksperymenty z najnowszą generacją baterii Blade 2.0. Do pracy wziął się CPAC, który zajmuje się nie tylko włamaniami na serwery, lecz także fałszywymi treściami.
CPAC podzielił zgłoszonych internautów na kilka kategorii zależnych od rozpowszechnianych informacji. Należący do Ma portal znalazł się w grupie czwartej, która „wprowadzała konsumentów w błąd” przez „rozpowszechnianie fałszywych ocen szkodzących jakości lub reputacji firmy”. Co ciekawe, jest to jedyny zbiór, w ramach którego konta NIE zostały automatycznie wyłączone. W trzech pozostałych (1/ rozpowszechnianie fałszywych informacji lub 2/ szkodzenie firmom przez wzmacnianie negatywnego przekazu i utrudnianie komunikacji, także w celu 3/ osiągnięcia finansowych korzyści), wszelkie profile społecznościowe zostały zamknięte.

Wysokie temperatury ogniw podczas ładowania baterii Fangchengbao Bao Ti3 (c) CaiShenRoad / YouTube
Według CPAC Ma nie przeprowadził oceny produktu „w zgodzie z obowiązującymi normami i specyfikacjami”. Mierzył temperaturę na powierzchni ogniw, tymczasem samochód odczytywał ją w określonym miejscu pakietu. Dodajmy, że ta druga opcja jest standardem w branży, ale akurat nie o to chodziło w eksperymencie. Jednak konkurencyjne Geely wykorzystało te pomiary do ostrzegania przed samochodami BYD-a, tymczasem według regulatora [przedstawiającego stanowisko BYD-a] te wyniki nie przesądzają o ogólnym bezpieczeństwie ani trwałości baterii.
Z czym w zasadzie trudno się nie zgodzić.
Bateria BYD Blade II podczas rozbiórki. Przy okazji ciekawostka: gęstość energii na poziomie pakietu to 0,13 kWh/kg (c) CaiShenRoad / YouTube
Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 4 głosów Średnia: 4]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: